czwartek, 13 sierpnia 2015

Droga mleczna na Mount Zao i zamek Shiroishi

Na granicy dwóch prefektur Miyagi i Yamagata znajduje się wulkaniczny masyw górski, który jest jedną z największych atrakcji turystycznych regionu Tohoku. Ponadto zdaje się być jednym z najpiękniejszych miejsc w Japonii. Zdaje się, ponieważ nie dane było mi cokolwiek zobaczyć. Owite mleczną mgłą jezioro wulkaniczne i masywy górskie, zakryły przed nami swoje piękno i mogliśmy sobie to jedynie wyobrazić. Choć muszę przyznać, pogoda nie dopisywała, to otaczająca nas sceneria budziła masę skojarzeń z planem filmów fantasy. Po godzinnej wspinaczce po skałach wulkanicznych, w górę i w dół, nie polecam tego wszystkim, którzy wolą spędzić wieczór na czymś przyjemniejszym niż czyszczeniu szczoteczką do zębów zamszowych butów z lepkiej gleby wulkanicznej. Mt Zao! Jeszcze tu wrócę...
Droga mleczna na Mt Zao

Shiroishi było naszym drugim punktem jednodniowej wycieczki. Miasteczko było wyludnione, knajpy pozamykane, bez życia. We mgle dobrze widać było jedynie światła co z kolei przywodziło na myśl filmy grozy lub te w reżyserii braci Coen. Sam zamek, do którego doszliśmy bo zjedzeniu zimnych dań z supermarketu, okazał się być jedynie rekonstrukcją wybudowaną w 1995 roku i otwartym dla turystów. Historia tego budynku sięga okresu Kamakury 1185-1333. I nie zamek zrobił na mnie największe wrażenie, a natura, która jak dotąd, mnie tutaj nie zawiodła (nie licząc krótkiego trzęsienia, które obudziło mnie dziś o 5 rano). Z praktycznych porad, mogę powiedzieć jedno- niezależnie od pogody, można przywołać skojarzenia, które zagwarantują niezapomniane doświadczenia. 


Zamek Shiroishi
Ghost town

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz