Oprócz zdjęć "oficjalnym" aparatem mojej podróży, aby uwiecznić te mniej chlubne, ale jakże ciekawe aspekty życia w Japonii wykorzystuję mój mały smartphone. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć i filmów, które wydają mi się czasem zaskakujące, smaczne lub nie, ciekawe i nudne zarazem...
 |
| Zapiekane ziemniaki w panierce na pałeczce z ketchupem- kuchnia fusion |
 |
| TAKOYAKI- kulki z ciasta i ośmiornicy (jako taki...) |
 |
| Sake- około 20%, Japończyk sprzedający alkohole bił mi brawo kiedy wypiłam kieliszek |
 |
| Festiwal Tanabata i Japoński zespół Gospel (i mała niespodzienka) |
 |
| Hot-dogi po japońsku- z krewetką |
 |
| Matsuschima- tsunami evacuation, mrozi krew w żyłach |
 |
| Kimono i wielkie Hello Kitty! w holu |
 |
| W końcu. Mt Zao i tradycyjne toalety. Warto było- mimo beznadziejnej pogody, zobaczyłam toaletę w stylu "dziura w podłodze" |
Chcę tego hotdoga ! czekam :D
OdpowiedzUsuń